na początek ;)

na początek ;)

sobota, 30 października 2010

jesień...

peyote

 Ostatnio prawie obsesyjnie przeglądam blogi osób, które robią cuda z tych koraliczków. Oczy robią się coraz większe. Żaden niestety nie jest polski i z tego tytułu nie mam jak wyrazić swojego zachwytu w postaci komentarza. Jest tam tyle rzeczy, które chciałabym mieć....Sama jestem zbyt niecierpliwa żeby się za to zabrać. Ehhh, pozostaje mi podziwianie i marzenia o kilku takich cudach.

ślimaczki

to była niespodzianka :)

a tu u rodziny

na wspomnienie lata...