na początek ;)

na początek ;)

sobota, 30 października 2010

jesień...

peyote

 Ostatnio prawie obsesyjnie przeglądam blogi osób, które robią cuda z tych koraliczków. Oczy robią się coraz większe. Żaden niestety nie jest polski i z tego tytułu nie mam jak wyrazić swojego zachwytu w postaci komentarza. Jest tam tyle rzeczy, które chciałabym mieć....Sama jestem zbyt niecierpliwa żeby się za to zabrać. Ehhh, pozostaje mi podziwianie i marzenia o kilku takich cudach.

ślimaczki

to była niespodzianka :)

a tu u rodziny

na wspomnienie lata...

piątek, 24 września 2010

inne blogi

Bloga utworzyłam nie tak dawno temu. Wiedziałam,że jest wiele takich osób, które tworzą piękne rzeczy, przy których moje to "marna marność". A jednak myślałam,że mogą uchodzić  za ładne. Niektórym się nawet podobają. Generalnie mówię tu o biżuterii. Ale im więcej oglądam nowe blogi, tym bardziej dochodzę do wniosku, że moje wyroby biżuteryjne są rzeczywiście marne. Ktoś mi niedawno powiedział, że nie powinnam podchodzić do tego w ten sposób- że jeśli sprawia mi to przyjemność- to powinnam dalej robić biżuterię. Brakuje mi ostatnio inspiracji, eh.... Poza tym dojrzałam,że można robić cuda z fimo. Nabyłam kilka rzeczy do tego ale na razie będę się uczyć z gorszej modeliny. Na razie będę się uczyć jak "używać dłoni". Choć i na to trzeba mieć czas. Ostatnio nazbierało mi się trochę szycia- firany, rolety itp. Jak już będę mieć fotki takich wyrobów to utworze etykietę. Do tej pory jakoś nie robiłam zdjęć- tzn. robiłam ale mało tego jest. No i często albo zapominałam aparatu albo nie było jak zrobić. Na pewno nadrobię :)

niedziela, 8 sierpnia 2010